Fantastyczna gra Krzysztofa Szubargi, który trafił 5 trójek i bardzo mocna defensywa całej drużyny przyczyniły się do wygranej nad Mistrzem Polski. Anwil pokonał Asseco Prokom 66:55.
Trener Szablowski postanowił zaskoczyć rywali już wyjściowym składem, bo obok będącego w wysokiej formie Hajricia posłał do boju od początku Edwardsa. Skład uzupełnili Szubarga, Berisha i Allen. Bardziej przewidywalny był Andrzej Adamek, bo wysłał na parkiet Blassingame'a, Zamojskiego, Szczotkę, Motiejunasa i Łapetę.
Mecz świetnie rozpoczął Szubarga, który zabrał piłkę rywalom, a gdy pędził doc kontry niesportowo faulował go Blassingame. Po jego punktach z wolnych prowadziliśmy 2:0, ale kolejne akcje nie były już tak skuteczne. Edwards dwukrotnie zatrzymany został przez obronę gości, a po punkcie Łapety i trójce Zamojskiego to goście byli lepsi (2:4). Gra pod kosz niespecjalnie udawało się włocławianom, czego efektem był piękny blok Motiejunasa na Hajriciu. Po 5 minutach Anwil prowadził 8:6, bo dwie kolejne akcje skończył Edwards.
Grę obu zespołów znamionowała mocna obrona i ostra walka. Prowadzenie Anwilu po trójce Szubargi nie utrzymywało się długo, bo tym samym odpowiedział Zamojski. Gdy "Szubi" dołożył kolejne trafienie z dystansu, równo z syreną trafił Witka i po 10 minutach Anwil prowadził 16:15.
Druga kwarta rozpoczęła się od dobrej akcji Allena, który trafił za 2 z faulem. Niestety tylko chwilę trwała nasza radość, bo później 3 trójki rzucili goście za sprawą Seweryna i Frasunkiewicza. Po ostatniej z nich było już 19:24 i o czas poprosił trener Szablowski.
Przerwa podziałała dobrze na Anwil, bowiem kolejne punkty Lewisa, dobra gra Harringtona i świetne akcje tyłem do kosza Hajricia pozwoliły nam odzyskać prowadzenie (31:28). Niestety znów przypomniał o sobie Frasunkiewicz, który kolejną trójką doprowadził do remisu. W końcówce wolne połowicznie wykorzystywał Majewski, a po dwa oczka dokładali Motiejunas i Day. Anwil przegrywał z Asseco Prokomem 32:35.
Na początek trzeciej kwarty łatwe punkty przeciwko Edwardsowi zdobył Łapeta. Na nasze szczęście znów dobrą formę pokazał Szubarga, który dwukrotnie trafił za 3 i po 4 minutach tej odsłony prowadzenie wróciło do gospodarzy (40:38).

Czasem reagował trener Adamek i była to dobra reakcja. Po przerwie za 3 trafił Frasunkiewicz, a gdy punkty dodali Łapeta i Zamojski, zrobiło się 40:45 i tym razem to Krzysztof Szablowski zarządził odpoczynek. Twarda walka do końca kwarty sprawiła, że w ciągu 3 minut tylko Harrington trafił za 2, dwa wolne spudłował Edwards i po 30 minutach było 42:45.
Mimo mocnego bloku Witki na Edwardsie, to Anwil lepiej rozpoczął kwartę, bo kosz Kinnarda i wolne Allena wyprowadziły nas na prowadzenie 46:45. Kolejne minuty, to znów popis Szubargi, a także dobra gra Kinnarda. Drugi walczył pod koszami i zdobył 4 punkty, pierwszy trafił za 3 i za 2. Po trójce "Szubiego" było 53:47 i na 4 minuty przed końcem o czas prosił Adamek.
Po czasie na wsad Motiejunasa odpowiedź dał Berisha, zdobywając 5 punktów. Na dodatek Blassingame faulował bardzo brzydko Kinnarda, który upadł na parkiet z dużej wysokości. Rozgrywający Asseco zakończył mecz za drugi faul niesportowy, a Kinnard trafił jeden wolny (59:49).
Goście mimo to się nie poddali, seria wolnych Hrycaniuka, w międzyczasie strata Berishy, spowodowały, że było już tylko 53:59. Chwilową dekoncentrację gości wykorzystali znakomicie włocławianie. Najpierw piłkę wpakował do kosza Kinnard, później przechywt i łatwe punkty zaliczył Szubarga. Na 45 sekund było 64:55 i nic nie mogło już odebrać wygranej Anwilowi.
Ostatecznie po pięknej walce Anwil wygrał z Asseco Prokomem 66:55.
Anwil Włocławek - Asseco Prokom Gdynia 66:55 [16:15] [16:20] [10:10] [24:10]
Anwil: Szubarga 23, Allen 9, Berisha i Kinnard po 7, Harrington i Edwards po 6, Hajrić 5, Lewis 2, Majewski 1, Wołoszyn 0.
Asseco Prokom: Zamojski 10, Frasunkiewicz i Motiejunas po 9, Hrycaniuk i Seweryn po 8, Łapeta 5, Blassingame, Day i Witka po 2, Szczotka i Kuebler po 0.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz