::addons{"type":"only-here"}
Zaczynał od jazdy dla zdrowia, dziś inspiruje tysiące rowerzystów w sieci. Patryk Wrona z Włocławka opowiada, jak z pasji do dwóch kółek stworzył kanał, który podbija YouTube.

Włocławianin - Patryk Wrona, znany w internecie jako VeloBird, od lat inspiruje miłośników dwóch kółek. Jego filmy pokazują zarówno lokalne trasy wokół Włocławka, jak i dłuższe, wymagające wyprawy w różne zakątki Polski. W rozmowie z DDWłocławek opowiada o początkach swojej rowerowej pasji, kulisach prowadzenia kanału na YouTube oraz o tym, co najbardziej kocha w jeździe na rowerze.
PW: Zacząłem jeździć coś więcej około 10 lat temu i głównie po to, aby trochę schudnąć, bo zaczęła się robić oponka na brzuchu. Zacząłem pokonywać coraz dłuższe dystanse i poznawać nowych ludzi, co doprowadziło mnie do pracy w sklepie rowerowym. Tam wraz z byłym szefem wpadliśmy na pomysł, że można utworzyć grupę rowerową, w której będziemy dzielić się opiniami o danym produkcie (klienci też), i chciałem być tym pierwszym, który zacznie coś wstawiać w formie wideo. Niestety grupa nie powstała, a kanał pozostał.

PW: Jako „twórca” zaczynałem od IG, gdzie miałem profil o nazwie „Szosa czy MTB”, lecz nazwa była za długa i mało uniwersalna, więc stwierdziłem, że musi być coś z rowerami, czyli Velo, i chciałem dać drugi człon od nazwiska, czyli Crown, lecz dziwnie to brzmiało i jakoś padło na Bird.
PW: Trasy czasami to u mnie "spontan" i bardziej sugeruję się kierunkami, gdzie jeszcze nie byłem, a lubię też pokazywać nasze lokalne tereny, bo według mnie mają swój urok.
PW: Odzew jest bardzo pozytywny. W sezonie rowerowym, kwiecień–sierpień, dostaję codziennie mnóstwo wiadomości, na które staram się odpisać, lecz nie zawsze się udaje, i z tego powodu jest mi przykro. Wiadomości są z całej Polski, a nawet z różnych krajów. Cieszę się, że mogę poznać (nawet wirtualnie) pozytywne osoby.
PW: YouTube to czysta zabawa i mam nadzieję, że dzięki swojemu kanałowi zarażam pasją. Nie traktuję tego jako pracę, gdyż bałbym się, że będę patrzył na realizację przez pryzmat pieniędzy, co mogłoby mieć odwrotny skutek. A tak – wstawiam co chcę i kiedy chcę, nie martwiąc się, czy dany materiał ma „tylko” 5 tys. wyświetleń, czy 100 tys.
PW: Większość nagrywam sam oraz sam edytuję, gdyż na rowerowym YT nie zarabia się kokosów i dobranie kogoś do zespołu spowodowałoby, że zamiast coś zarobić i zrekompensować poświęcony czas, musiałbym jeszcze do tego dołożyć. Chyba że dzięki temu zasięgi wzrosłyby dwukrotnie – wtedy z chęcią bym się z kimś podzielił zarobkami. Na ten moment jest to kwota od 100–200 zł za film.
PW: Najczęstsze pytanie to: „Co to za kask i okulary?”. Nawet zrobiłem film, aby ludzie używali wyszukiwarki na YT, a i tak pytają. Jeśli chodzi o przygotowania, to pytają, co jeść i pić, aby przejechać długi dystans. Może dlatego mój najbardziej lubiany film ma ok. 150 tys. wyświetleń – to „Jak przejechać 200 km i się nie zmęczyć”.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=5Dcbcm8zT0A"}
PW: Najgorsze warunki, jakie mnie spotkały, to zimowy maraton „Setka po Łodzi”. Od początku roku prawie zero śniegu, a akurat tego dnia napadało go strasznie. 100 km jechałem ze średnią 12 km/h… Masakra.
PW: Uwielbiam starty w maratonie Lajkonik, czyli ponad 200 km na pogórzu, gdzie nie ma wysokich gór, ale łącznie wychodzi prawie 5000 metrów przewyższenia. Piękne widoki i tereny.
PW: Tak, organizuję co roku skromną ustawkę gravelową – taki wypad do 100 km po Gostynińsko-Włocławskim Parku Krajobrazowym, gdzie staram się pokazać najpiękniejsze miejsca oraz drogi. Przy okazji na sam koniec możemy się zintegrować przy ognisku czy grillu.
PW: Zaczęło się od testowania, lecz dla zajawki wrzuciłem filmik pokazujący nasze okolice i zaczęło to wzbudzać spore zainteresowanie – tak samo jak relacje z wyścigów.

PW: Cały czas staram się robić progres na kanale i sportowo. Biorąc udział w maratonach, staram się pojechać jak najlepiej i często jestem w czołówce stawki, a czasem uda się wygrać. Najdłuższy dystans, jaki przejechałem, to 750 km w czasie 29:29 bez spania.
PW: Ja również dziękuję.
Na tym jednak nie kończy się nasza rozmowa z Patrykiem Wroną. Specjalnie dla czytelników DDWłocławek popularny VeloBird zdradził, które trasy w okolicach Włocławka warto odwiedzić, gdzie można się bezpiecznie zmęczyć i jakie miejsca potrafią zaskoczyć nawet doświadczonych rowerzystów.
7 9
Spoko Gość, ma fajne hobby.
7 1
To jego sprawa a co mnie to obchodzi ...
6 9
Bardzo dobry kanał Patryk tak trzymaj 💪
3 0
Spoko koleś, choć mógłby trochę powietrza spuścić, bo na zawodach ma za duże parcie na pudło.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz