Po ponad dwóch miesiącach przerwy koszykówka wróciła do Hali Mistrzów. Anwil rozpoczął mecz z Legią znakomicie, ale mistrz Polski szybko przejął kontrolę nad spotkaniem.
::photoreport{"type":"see-button","item":"22250"}
W sobotę (7 marca) po ponad dwóch miesiącach przerwy Anwil Włocławek wrócił do gry w Hali Mistrzów. Rywalem Rottweilerów był aktualny mistrz Polski – Legia Warszawa.
Początek spotkania był dla gospodarzy wręcz wymarzony. Włocławianie szybko wyszli na prowadzenie 6:0, a chwilę później po rzucie wolnym faulowanego Michała Michalaka było już 7:0. Kolejne punkty dołożył Tyler Wahl i na tablicy wyników widniało 9:0 dla Anwilu.
Dopiero po trzech minutach goście zdobyli pierwsze punkty. Legioniści zaczęli jednak stopniowo odrabiać straty i po chwili zbliżyli się na 12:11. Wtedy ważną trójką odpowiedział Elvar Fridriksson, podwyższając wynik na 15:11.
Z czasem gracze ze stolicy całkowicie zniwelowali przewagę gospodarzy. Na trzy i pół minuty przed końcem pierwszej kwarty był remis 15:15, a chwilę później 19:19. Ostatnie słowo w tej odsłonie należało jednak do mistrzów Polski. Legia wykorzystała swoje akcje i po pierwszej kwarcie prowadziła 24:19.

Drugą kwartę od punktów rozpoczęli Tyler Wahl i Mate Vucić, ale Legia szybko odpowiadała. Po niespełna dwóch minutach było 25:29 dla Legii.
Pod koszem dobrze prezentował się Vucić, jednak rozpędzona drużyna ze stolicy zaczęła budować przewagę. Legioniści trafiali z dystansu i po kilku minutach prowadzili już 37:27.
Anwil próbował reagować – punkty zdobył Eric Lockett, zmniejszając straty do dziesięciu oczek. Mimo to Legia wciąż kontrolowała przebieg spotkania. W połowie drugiej kwarty było 40:50, a gospodarze mieli spore problemy ze skutecznością. W jednej z akcji włocławianie nie potrafili zdobyć punktów nawet z kontry trzech na jednego.
Ostatecznie na przerwę zespoły schodziły przy wyniku 56:46 dla Legii Warszawa.
Po zmianie stron Anwil rzucił się do odrabiania strat. Punkty zdobywali Tyler Wahl i Elvar Fridriksson, dzięki czemu włocławianie zbliżyli się na 57:62.
Goście szybko jednak odzyskali rytm. Legioniści byli niezwykle skuteczni w ataku, szczególnie z dystansu, i po 26 minutach gry prowadzili już 72:59. Problemy w obronie sprawiały, że Anwil nie potrafił zatrzymać ofensywy gości.
Na niespełna dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty przewaga mistrzów Polski wzrosła aż do 18 punktów – 77:59. W końcówce tej części gry Tyler Wahl dołożył jeszcze dwa punkty dla gospodarzy, ale przed ostatnią odsłoną Legia prowadziła 77:61.

Początek czwartej kwarty dał kibicom we Włocławku sporo nadziei. Rottweilery zdobyły 11 punktów z rzędu i nagle zrobiło się 72:77, czyli tylko pięć oczek straty.
Gdy wydawało się, że gospodarze mogą jeszcze wrócić do gry, Legia ponownie odpowiedziała skutecznymi akcjami. Na dwie minuty przed końcem spotkania warszawianie prowadzili 84:74.
W końcówce kibice zaczęli opuszczać trybuny, a mistrz Polski spokojnie kontrolował wydarzenia na parkiecie. Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem Legii Warszawa 91:83.
Najlepszym strzelcem włocławskiego zespołu był Tyler Wahl – 23 punkty i 10 zbiórek. Dobre spotkanie rozegrał również Elvar Fridriksson (19 punktów, 7 asyst).
Punkty dla Anwilu zdobywali także:
Dla Anwilu była to 10. porażka w sezonie Orlen Basket Ligi.
Kolejne spotkanie włocławianie rozegrają za tydzień – w sobotę 14 marca o godz. 15:00. Rottweilery zmierzą się na wyjeździe z PGE Startem Lublin.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
31 0
Anwil w tym sezonie nie wygraľ żadnego meczu z klasową drużyną pokonując za to same ochłapy i niestety stając siě jednym z nich.
21 0
Czy w przyszłym sezonie - pierwszym, w pierwszej lidze obniżycie trochę cenę karnetów? Tak się tylko pytam, bo teraz są najdroższe w całej lidze, a efektów na MP lub chociaż PO raczej nie widać...
25 2
Ktoś to jeszcze ogląda? Serio?
20 0
Obserwując to wszystko,możliwości składu niestety wygląda to bardzo słabo,są nazwiska gry brak,trenerowi pasuje wszystko widać,play-offy goodbye
22 0
Żenada, przegrali bo mieli za dużo czasu na odpoczynek, wstyd klub z największym zapleczem finansowym. Trenerowi i zawodnikom nie zależy na wygranej tylko na kasie. Nie wiem jak wy kibice ale ja na następny sezon nie wykupuje karnetu bo to nie warto na patałachów płacić i patrzeć
Pozostałe komentarze
19 20
Wyglądali jak ministerstwo edukacji za czasów czarnka
14 0
tow sekretarz POstPZPR przestanie sPOnsorować prywatny klub z naszych podatków bez zgody podatników ?
11 0
Ja mam karnet, ale już mi chodzę na mecze. Wstyd i kończcie sezon, koniec koszykówki we Włocławku
10 0
To ludzie jeszcze to oglądaj? Mam wrażenie, że przy takim budżecie to przyjeżdżaj na sezon odpocząć i kase zarobić nic nie robić
12 0
Drodzy kibice następny mecz niech grają przy pustych trybunach. Wstyd i hańba
16 0
Cały śmieszny sztab trenerów do wymiany,a obecniść Kożana na ławce to śmiech kibicowi w oczy.Facet rozwalił 14 baniek i nadal ciągnie kasę z klubu dalej drze ryja na meczu.
8 2
Brawo Prezes !!! Brawo PO!!! , Brawo PZPR !!! TAK sie wydaje publiczne pieniadze dla ZABAWY DZIALACZY !!! Proponuje jeszcze kilku Trenerow z Izraela zatrudnic !! Za Korzana przegrywali 2 oczkami a za tego
Fachowca 20 !!! od taka Roznica !!!
6 0
A czy był na meczu PZPR manometry???
7 8
Czarnek najgorszy minister edukacji willa plus zamiast podwyżek dla nauczycieli będziemy pamiętać przy wyborach
5 2
Ma fotowoltaike na dachu a mówi o węglu haha cynizm i obłuda wiadomo o kogo chodzi
9 0
Po trzydziestu latach wierności,czas na zmiany.Zawodnicy na jeden dzień przetrwania do SEAL i okaże się czy mają potencjał,zawodowcy którzy nie mają honoru ale pęd do kasy.A trener,cóż mówić skoro wszyscy się zachłysnęli jego osiągnięciami, ten klub potrzebuje kata tak jak i zawodnicy a obecny prezes
to tak jak bym widział Polatowskiego sprzed lat, dajcie mu jeszcze order za wybitne osiągnięcia w koszykówce.Długo można coś znosić ale są granice,zwłaszcza głupoty.Powodzenia bo mnie już nie ma.
8 0
Nędza to mało powiedziane. Anwil coraz bardziej irytuje kibiców. Taką grą nie wchodzi się do play off. Ciekaw jestem czy Anwil stać na lepszą grę. Sądzę, że nie
5 0
To jest bardzo dobra drużyna najlepsza w naszej lidze.Sęk w tym że nie chce im się grać na poważnie.Poprostu grają w koszykówkę dla rozrywki bo tak lubią.
4 0
Za ci zawodnicy,trenerzy,działacze biorą pieniądze,rozgonić to towarzystwo ...
1 0
Kibice jak zwykle dopisują i regularnie przychodzą żeby dopingować drużynę, a ta daje od dłuższego czas ciała. Grają u siebie, a sprawiają wrażenie jakby ta hala była dla nich zupełnie obca. Ogarnijcie się koszykarze, bo działacze gadają, ze drużyna szlifuje formę na play offy, ale zapomnieliście o takim drobnym szczególe, do nich trzeba się najpierw zakwalifikować. Z obecną grą raczej wątpię.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz