Zamknij
REKLAMA

Ogromne emocje w meczu rozgrywanym we Włocławku. Kto zgarnął puchar?

10:00, 06.08.2020 | .
Skomentuj O ostatecznym wyniku musiały więc zdecydować rzuty karne. W nich lepsi byli piłkarze z Janikowa, którzy wygrali je 4:3. Fot. Daniel Wiśniewski
REKLAMA

Na stadionie piłkarsko-lekkoatletycznym we Włocławku rozegrano finał Pucharu Polski na szczeblu K-PZPN. O trofeum walczyły ekipy Unii Janikowo i Zawiszy Bydgoszcz. O wyniku zdecydowały dopiero rzuty karne.

Środowe spotkanie zapowiadane było jako spotkanie dwóch bardzo dobrych piłkarsko drużyn.

Zgodnie z wytycznymi rządu, z trybun mecz mogło oglądać blisko tysiąc kibiców.

Emocje rozpoczęły się już w pierwszych minutach spotkania. Unia szybko wyszła na prowadzenie, a zespół na prowadzenie wyprowadził Adam Konieczny. W 23. minucie bramkarz bydgoszczan nieprzepisowo zatrzymał zawodnika rywali i dostał czerwoną kartkę, a kilka minut później janikowianie prowadzili już różnicą dwóch bramek. Gola znów zdobył Konieczny. Chwilę przed końcem pierwszej połowy bydgoszczanie, za sprawą gola Korneliusza Sochania strzelili bramkę kontaktową.

Druga połowa to już zdecydowanie lepsza gra bydgoskiego Zawiszy, który konsekwentnie dążył do wyrównania. W 64. minucie na 2:2 strzelił Adam Brzeziński. Obie drużyny nadal atakowały, ale 90 minut meczu nie przyniosło rozstrzygnięcia.

W dogrywce oba zespoły strzeliły jeszcze po jednym golu - najpierw Zawisza za sprawą Jaya Jaskólskiego, a później Unia dzięki Przemysławowi Kędziorze.

O ostatecznym wyniku musiały więc zdecydować rzuty karne. W nich lepsi byli piłkarze z Janikowa, którzy wygrali je 4:3. Decydującą bramkę strzelił Kędziora.

Triumf Unii oznacza, że Puchar Polski wraca do Janikowa po 15 latach przerwy.  W nagrodę otrzymali oni od PZPN 40 tysięcy złotych oraz czek na sprzęt warty 3,5 tysiąca złotych ufundowany przez Urząd Marszałkowski. 

Janikowanie powalczą teraz na szczeblu centralnym. Za tydzień czeka ich mecz z Zagłębiem Sosnowiec.

Unia Janikowo - Zawisza Bydgoszcz 3:3 Karne 4:3

Unia: Adam Konieczny (5, 38), Przemysław Kędziora (109)

Zawisza: Korneliusz Sochań (45+2), Adrian Brzeziński (64), Jay Jaskólski (101).

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (3)

DedDed

9 3

Oto wielki Zawisza dostał w cymbał od Janikowa. Brawa dla Janikowa. 10:19, 06.08.2020

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

JuziuJuziu

1 1

Ciebie zapewne codziennie chłopak bije, jak źle mu się wypniesz ciepły człowieku. 13:48, 06.08.2020


DedDed

1 0

Oj Juziu, nie życz drugiemu co Tobie miłe 00:59, 08.08.2020