Fot. UM w Kowalu.
Od Anny Dymnej i Macieja Maleńczuka po Piwnicę pod Baranami. Festiwal „Białe Walce im. Jana Nowickiego” znów przyciągnął do Kowala największe nazwiska polskiej kultury.
Kowal na kilka tygodni stał się jednym z najważniejszych punktów na kulturalnej mapie regionu. Trzecia edycja Festiwalu Artystycznego „Białe Walce im. Jana Nowickiego” zakończyła się mocnym akcentem i - jak podkreślają organizatorzy - była najbardziej intensywną i różnorodną odsłoną wydarzenia od początku jego istnienia.

Fot. UM w Kowalu.
Tegoroczny festiwal trwał od 5 listopada do 3 grudnia i obejmował łącznie 17 wydarzeń: koncerty, spektakle teatralne, spotkania z artystami oraz seanse filmowe. Kowal gościł twórców, których nazwiska na co dzień pojawiają się na afiszach największych scen w kraju.

Fot. UM w Kowalu.
W programie festiwalu znaleźli się m.in. Anna Dymna, Anna Seniuk, Dorota Segda, Jan Kanty Pawluśkiewicz, Maciej Maleńczuk oraz Marcin Daniec. Nie zabrakło również muzycznych akcentów jazzowych – do Kowala przyjechali Tomasz Kudyk, Marek Sztryszowski oraz legendarny zespół Laboratorium, świętujący 55-lecie działalności.
Jak podkreśla pomysłodawczyni festiwalu Anna Nowicka, żona Jana Nowickiego, kluczem do sukcesu wydarzenia są relacje i pamięć o wybitnym aktorze urodzonym w Kowalu.
– Magnesem przyciągającym artystów jest po prostu Jan Nowicki. Wszyscy, którzy pojawiają się na festiwalu, to jego przyjaciele albo ludzie, którzy go znali i chcą pielęgnować pamięć o nim – mówiła w rozmowie z DD.

Fot. UM w Kowalu.
Kulminacją festiwalu był finałowy koncert Piwnicy pod Baranami, który – jak podkreślał burmistrz Kowala Eugeniusz Gołębiewski - był jednym z największych wydarzeń kulturalnych w historii miasta. Do Kowala przyjechał ponad 20-osobowy zespół tej legendarnej krakowskiej formacji.
Na koncert przyszło ponad 300 osób, a chętnych było znacznie więcej. – Miara sukcesu koncertu Piwnicy pod Baranami to liczba rozczarowanych osób, dla których zabrakło biletów – cytował słowa Jana Kantego Pawluśkiewicza burmistrz Kowala.

Fot. UM w Kowalu.
Program festiwalu nie ograniczał się do koncertów. Publiczność mogła zobaczyć m.in. spektakl „Barbarzyńcy przyszli” Teatru Ecce Homo, wziąć udział w spotkaniach z Anną Dymną, Anną Seniuk, Dorotą Segdą, Elżbietą Bińczycką (wdową po Jerzym Bińczyckim) oraz Marcinem Dańcem. Ten ostatni pojawił się w Kowalu w mniej oczywistej roli - rozmowa dotyczyła nie tylko sceny, ale także krakowskiej bohemy i sportowych pasji, które łączyły go z Janem Nowickim.
- Ta edycja była bardzo krakowska. To świat, z którego Jan wyrósł i w którym czuł się najlepiej – podkreślała Anna Nowicka.

Fot. UM w Kowalu.
Jak informuje Urząd Miasta w Kowalu, organizacja festiwalu kosztowała łącznie nieco ponad 120 tys. zł, jednak po uwzględnieniu wpływów z biletów realny wkład miasta wyniósł 72 tys. zł. Najdroższym wydarzeniem był koncert Macieja Maleńczuka, ale - jak zaznaczają organizatorzy - również on przyciągnął największą publiczność.
Współorganizatorami wydarzenia byli: Miasto Kowal, Stowarzyszenie Ecce Homo oraz Stowarzyszenie Aktywny Kowal. Honorowym patronem festiwalu był marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki.

Fot. UM w Kowalu.
Festiwal od początku pomyślany był jako wydarzenie rozłożone w czasie. – Jan Nowicki nie lubił przesady. Dlatego to nie są trzy dni, tylko cały miesiąc pamięci – a potem cisza – tłumaczyła Anna Nowicka.
I właśnie ten rytm – intensywny, ale wyważony – sprawił, że „Białe Walce” po raz trzeci potwierdziły, że nawet niewielkie miasto może stać się miejscem spotkań z kulturą najwyższej próby.

Fot. UM w Kowalu.