Wieczorne zgłoszenie spod Chodcza postawiło na nogi policję, strażackich nurków i WOPR z Włocławka. Auto stało w stawie, a kierowca mówił o pasażerze. Służby musiały sprawdzić każdy scenariusz.
To była nerwowa noc w gminie Chodecz. O godzinie 21:02 do Wojewódzkiego Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Kruszwicy trafiła informacja o samochodzie znajdującym się w stawie w Pyszkowie. Zgłoszenie uruchomiło szeroką akcję – na miejsce ruszyli strażacy z OSP, patrol policji, WOPR Włocławek oraz Grupa Wodno-Nurkowa KM PSP we Włocławku.
Po dojeździe pierwszych zastępów potwierdziło się, że w stawie stoi zanurzony peugeot. Kierowca przekazywał, że mógł z nim podróżować pasażer, co całkowicie zmieniało skalę działań.
WOPR relacjonuje, że strażacy-nurkowie natychmiast rozpoczęli przeszukiwanie wody.
Po dotarciu na miejsce strażacy z Grupy Wodno-Nurkowej KM PSP we Włocławku przeszukiwali w wodzie okolice samochodu w celu zweryfikowania informacji, które udzielił kierowca o rzekomym pasażerze, który miał z nim podróżować.
– informuje WOPR z Włocławka.

W wyniku działań ustalono, że ani w samochodzie, ani pod wodą nie ma żadnej osoby.
– Po zakończeniu poszukiwań auto zostało wydobyte na brzeg – podsumowują ratownicy.

Po przyjeździe na miejsce policjanci zastali samochód stojący w wodzie kilka metrów od brzegu. Dopiero po zakończeniu wszystkich czynności okazało się, że auto jest puste, a ratownicy mogą przystąpić do jego wydobycia.
Policja zastrzega, że wiele pytań pozostaje jeszcze bez odpowiedzi.
– Ustalane są okoliczności, w jakich samochód znalazł się w stawie – przekazuje mł. asp. Tomasz Tomaszewski z KMP we Włocławku.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"white"}
Staw w Pyszkowie ma około 1,2 metra głębokości. Jak ustaliła nieoficjalnie Redakcja DDWłocławek, kierowca był pod znacznym wpływem alkoholu. Według naszych informacji miał wjechać do stawu z dużą prędkością. Twierdził, że jechał ze szwagrem i nie pamiętał, czy ten wysiadł przed zdarzeniem. Służby musiały zatem potraktować zgłoszenie jako potencjalnie zagrażające życiu drugiej osoby.
Jak ustaliliśmy, w wyniku zdarzenia mężczyzna doznał obrażeń i został przetransportowany karetką do szpitala.
8 2
Haha pewnie jechał pijany, chciał wkręcić że ktoś inny prowadził auto ale styki niezbyt sprawne. Powiedział że podróżował z pasazerem zamiast z kierowcą 🤣🤣🤣
3 2
Święta idą. Chciał samochód umyć. Po co ta afera?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz