Nie tylko kierowcy samochodów muszą liczyć się z surowymi karami za jazdę po alkoholu. Przekonał się o tym 45-letni mieszkaniec Lipna, którego zatrzymano na hulajnodze elektrycznej.
Elektryczne hulajnogi stały się w ostatnich latach popularnym środkiem transportu. Wielu użytkowników wciąż jednak zapomina, że obowiązują ich podobne przepisy jak rowerzystów, a przede wszystkim – zakaz prowadzenia po alkoholu.
Fantazja poniosła 45-letniego mieszkańca Lipna, który mając ponad 2,5 promila alkoholu wyjechał hulajnogą elektryczną na drogę krajową nr 10. Na ziemię sprowadzili go policjanci ruchu drogowego, którzy skontrolowali mężczyznę na ulicy Wojska Polskiego
– informuje lipnowska policja.
Za swoje zachowanie mężczyzna zapłaci 2500 zł mandatu.
Przepisy dotyczące hulajnóg elektrycznych w Polsce są jasne:
Kierujący hulajnogą powinni poruszać się drogą dla rowerów lub pasem ruchu dla rowerów. Jazda po jezdni możliwa jest tylko, gdy takich pasów brakuje i limit prędkości nie przekracza 30 km/h. W przeciwnym razie wolno korzystać z chodnika, ale wyłącznie z zachowaniem prędkości zbliżonej do ruchu pieszych.
Lipnowscy funkcjonariusze podkreślają, że prowadzenie hulajnogi pod wpływem alkoholu jest traktowane tak samo poważnie, jak jazda rowerem czy samochodem.
Kierowanie w stanie nietrzeźwości czy po użyciu alkoholu albo pod wpływem działających podobnie środków jest wykluczone
– przypominają policjanci.
3 4
Tytuł jak zwykle świetny. Nie fantazja poniosła tylko wóda.
1 3
Cóż za Mądrala hehe.
0 3
A co to lub kto to jest -KRAJÓWKA- ?.
Jakaś nowomowa ? Czas już skończyć z pisaniem tytułów na poziomie gimnazjum !
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz